Pokazywanie postów oznaczonych etykietą radio. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą radio. Pokaż wszystkie posty

sobota, 12 lutego 2011





Otulona w ciepły szary sweter piję inkę, czytam i zapraszam do słuchania jutro POCZYTALNI (Radio Afera, godz. 16:00). Tym razem gościem będzie Bianka Rolando. Ja i Anita Jarzyna porozmawiamy z Bianką o jej najnowszej książce Modrzewiowe korony (wyd. Biuro Literackie). Polecam: www.rolando.pl




Otulona w ciepły szary sweter piję inkę, czytam i nie mogę się doczekać jutrzejszego wieczoru i koncertu, na który się wybieram. O godz. 19:30 w Sali pod Zegarem w CK ZAMEK zagrają MAŁE INSTRUMENTY. Kto nie przyjdzie ten trąba ;)

czwartek, 3 lutego 2011








Bohaterami najbliższej POCZYTALNI będą dwie książki: W cztery strony naraz. Portrety Karpowicza (wyd. Biuro Literackie) oraz Czas serca. Listy (wyd. a5). Gościem będzie Joanna Roszak - autorka wyżej wymienionej książki o Karpowiczu oraz redaktorka książki, na którą składa się korespondencja między Ingeborg Bachmann a Paulem Celanem. O Asi kilka słów znajdziecie TUTAJ, no i polecam serdecznie jej IROHAUTE. Do usłyszenia w niedzielę
6 lutego o 16:00 na 98,6!

środa, 18 sierpnia 2010





Od długiego już czasu oprócz Radia Afera słuchamy namiętnie Programu Drugiego Polskiego Radia. Zawsze rano i zawsze wieczorem i w nocy. Jest kilka audycji, które są w naszej stałej, domowej ramówce. To m.in. CZTERY STRUNY ŚWIATA program autorski niezastąpionego Piotra Matwiejczuka, który gości w eterze zawsze w niedzielę od 23:00. To audycja wyjątkowa, pełna różnorodnej, wybornej muzyki, często takiej, którą trudno usłyszeć gdzieś indziej, trudno zdobyć. To audycja mistrzowsko i jednocześnie na luzie prowadzona. To audycja, od której można się uzależnić ;) W Dwójce uwielbiam też poranne rozmowy (7:35 środa) Katarzyny Nowak i Sylwii Chutnik oraz prowadzony przez Hannę Marię Gizę Klub Ludzi Ciekawych Wszystkiego. Chociażby przed chwilą w Sezonie na Dwójkę słuchałam bardzo interesujących rozmów z Adamem Wiedemannem o Henryku Berezie i Marku Hłasce, oraz z Irkiem Grinem o Międzynarodowym Festiwalu Kryminału we Wrocławiu. Chyba długo mogłabym wymieniać i zachwalać kolejne audycje i prowadzących, ale nie o tym chciałam zasadniczo napisać ;)

Ufam Panu Piotrowi i CZTEREM STRUNOM ŚWIATA właściwie całkowicie. W ostatnią niedzielę pojawiła się tam wzmianka o koncercie, który odbędzie się w Poznaniu w najbliższy piątek - bilety za 100 groszy już kupiłam :) Wystąpi siedmioosobowy hiszpański zespół Elbicho grający flamenco duende połączone z psychodelicznym rockiem lat 70. oraz surrealistycznymi tekstami piosenek. Bardzo jestem ciekawa tego wydarzenia. W wolnej chwili warto zajrzeć tutaj: www.elbicho.com

Polecam zatem ostatni koncert z cyklu na 100-lecie CK ZAMEK
i zapraszam 20 sierpnia na 21:00 na Dziedziniec Różany, gdzie wystąpi Elbicho, a na dodatek o 22:30 odbędzie się urodzinowy pokaz sztucznych ogni ;)

niedziela, 25 kwietnia 2010





Dziś o godz. 16:00 zapraszam do słuchania Radia Afera i Programu Literackiego POCZYTALNIA. W audycji będziemy gościć Jerzego Borowczyka i Michała Larka - redaktorów Czasu Kultury, z którymi porozmawiamy o nowym numerze pisma. Temat: MORDERSTWO PO POLSKU. Do usłyszenia na 98,6!

„Czas Kultury” po raz kolejny zagłębia się w świat kryminału. W „Morderstwie po polsku” przyglądamy się estetyce rodzimego kryminału, by zrozumieć, w jaki sposób pomaga on uchwycić wielowymiarowość szybko zmieniającej się współczesności. Ten (pop)kulturowy gatunek niekiedy wnikliwie analizuje i interpretuje nasze mroczne egzystencjalne przygody. Udowadnia to Ewa Kraskowska, która w eseju o prozie Zofii Nałkowskiej stwierdza, że dzięki kryminalnym zainteresowaniom, pisarka stworzyła dzieła do dzisiaj aktualne. O strukturze powieści i prozaicznych przyczynach twórczości Joe Alexa pisze Piotr Pławuszewski, z kolei Jerzy Radziwiłowicz, odtwórca roli nadkomisarza Andrzeja Gajewskiego w „Glinie”, w rozmowie o serialu telewizyjnym Władysława Pasikowskiego intrygująco rozprawia o egzystencjalnym i duchowym obliczu morderców i śledczych. „Morderstwo po polsku” to także zbiór komentarzy do kryminałów tworzonych w obrębie całego XX wieku, dlatego przy okazji kreślimy nietypowy zarys historii obyczajowej naszego kraju.

Zapraszam na www.czaskultury.pl

piątek, 26 marca 2010








Zapraszam do słuchania najbliższej POCZYTALNI w niedzielę o godz. 16:00. Gościem będzie Joanna Roszak - niedawno ukazał się jej nowy tomik poetycki "Lele", wydany w mojej ulubionej serii WBPiCAK. Powyżej dwie wersje okładek projektowane przez Piotra Zdanowicza.

Joanna Roszak (ur. w 1981 r.), autorka tomu poetyckiego Tintinnabuli (2006) oraz książki Południk spotkania. Paul Celan w polskiej poezji powojennej (2009). Niebawem ukażą się redagowany przez nią Poznański przewodnik literacki, zbiór szkiców o Ingeborg Bachmann oraz tom wywiadów o Tymoteuszu Karpowiczu. Publikowała m.in. w Liparze (Serbia), Pro Femina (Serbia), Przeglądzie Polskim (USA), Literaturze na Świecie, Res Publice Nowej, Nowych Książkach, Odrze, Toposie, Przeglądzie Politycznym oraz pracach zbiorowych. Przygodnie tłumaczy, głównie poezję i szkice literackie, z niemieckiego (m.in. Wilhelm Müller, Nelly Sachs, Paul Celan) i angielskiego (Li-Young Lee).

poniedziałek, 22 marca 2010







"Wolę nie jeść niż samemu gotować - jakże często słyszy się to zdanie, wypowiadane tonem apodyktycznym i wzgardliwym, zwłaszcza przez młodych mężczyzn, jakby gotowanie było czynnością hańbiąca lub co najmniej wstydliwą. Zresztą nie tylko mężczyźni są, na zewnątrz, nieprzejednanymi wrogami pichcenia. Również i panie, czasem ze snobizmu (garnki - to takie prozaiczne!), a czasem po prostu dlatego, że nie mają zielonego pojęcia o gotowaniu (...) Rozejrzyjcie się uważnie w waszym otoczeniu. (...) Przytłaczająca większość młodzieży studiującej, mieszkającej w akademikach (...) jest niedożywiona lub odżywia się niewłaściwie. (...) Nie trzeba mieć dużo pieniędzy, żeby racjonalnie się odżywiać. Hasło nowoczesnej kuchni brzmi: tanio, smacznie, zdrowo."

Maria Lemnis i Henryk Vitry Książka kucharska dla samotnych i zakochanych Warszawa 1962, s. 7-11.

Przecz z fastfoodem i spalenizną przy podgrzewaniu gotowych dań! W każdą środę o 13:45 zapraszam na mój autorski GARNEK czyli Akademicki Kwadrans Kulinarny.

A w GARNKU: proste i tanie przepisy na smaczne i zawsze udające się potrawy, ciekawostki żywieniowo-kulinarne, szczypta dobrej literatury pomagającej w gotowaniu, adresy warte odwiedzenia, gdy już naprawdę nie mamy czasu chwycić w dłonie garnka.

Poza tym muzyka związana z jedzeniem i gotowaniem, niezniszczalny i uroczy Szwedzki Kucharz z Mapetów pojawiający się co jakiś czas oraz wszystko, co możecie sobie wyobrazić, a co jest mniej lub bardziej związane z jedzeniem i gotowaniem! ;)

Nie zabraknie konkursów i smacznych nagród. Zatem studencie nie bądź głodny – słuchaj, ucz się, gotuj i najadaj do syta!

Niech żyje Studenckie Radio "AFERA" Politechniki Poznańskiej! ;)

piątek, 5 lutego 2010



Zapraszam do słuchania najbliższej niedzielnej POCZYTALNI w RADIU AFERA o godz. 16:00.

Będzie o nowym numerze "Czasu Kultury", którego tematem jest FANTASTYCZNA RZECZYWISTOŚĆ i będą goście redaktorzy.

Poza tym jak zwykle garść nowości wydawniczych oraz spotkania literackie godne polecenia. Do usłyszenia! ;)

środa, 11 listopada 2009


W listopadzie jak na aurę przystało w Radiu Afera czytamy kryminał. Skoro kryminał i skoro rodzimy to oczywiście Marek Krajewski i Mariusz Czubaj :) Zatem od pon. do pt. na 98,6 o 8:30 i o 21:00 możecie posłuchać fragmentów "Róż cmentarnych" w interpretacji Piotra Kalina.

Przy okazji już dziś zapraszam i polecam Międzynarodowy Festiwal Kryminału, który odbędzie się we Wrocławiu między 28 listopada a 3 grudnia. Oprócz licznych spotkań, panelów dyskusyjnych, warsztatów literackich, pokazów filmów kryminalnych na festiwalu odbędzie się też dzień dla młodych czytelników historii z dreszczykiem... ;)

niedziela, 25 października 2009


Coś przeze mnie rysuje. Jakiś stwór. Rysunki nie powstają z chęci stworzenia czegoś ładnego i mądrego, i nie dlatego żeby miały cokolwiek zmieniać, komentować.
Marcin Swietlicki w rozmowie z Jarosławem Borowcem.

Jedną z książek, którą będziemy prezentować w najbliższej POCZYTALNI będą "Rysunki zabrane" Marcina Świetlickiego wydane przez www.czteryoczy.pl

Gośćmi programu będą: odpowiedzialny za układ rysunków i projekt graficzny - Teodor Jeske-Choiński, wydawca książki - Krzysztof Marcinowski oraz obecny tym razem tylko duchem Jarosław Borowiec - pomysłodawca i redaktor książki.

Do usłyszenia już dziś o godz. 16:00 na 98.6 :)

czwartek, 15 października 2009


Już w niedzielę (18.10.09) o godz. 16:00 kolejna odsłona programu literackiego POCZYTALNIA w Radiu Afera :) Tym razem będzie mowa o nowym numerze "Czasu Kultury", a więc o BERLINIE MIĘDZYNARODOWYM. Naszym gościem będzie Lothar Quinkenstein, z którym porozmawiamy o współczesnej niemieckiej prozie i obrazie Berlina.

Ale to nie wszystko! :) Na fali przyznawanych ostatnio i omawianych przez nas szczegółowo nagród literackich (Literacka Nagroda Nobla, Nagroda Literacka Nike, Nagroda Kościelskich, Nagroda im. Beaty Pawlak) opowiemy także o The Man Booker Prize.

Poza tym, jak zwykle w programie garść polecanych przez nas nowości wydawniczych oraz zapowiedzi ciekawych wydarzeń literackich, których nie powinno się przegapić.

Miłego odsłuchu! :)

niedziela, 6 września 2009



Od 8 września (wtorek) przez cały wrzesień, od poniedziałku do piątku o 8:30 i 21:00 na antenie Radia Afera będzie czytana najnowsza książka Macieja Malickiego - "Ostatnia (sto czternaście opowiadań o tym samym)". Polecam gorąco!

poniedziałek, 10 sierpnia 2009


W każdą niedzielę wieczorem jeżdżę na 21:00 do Dominikanów. O tym dlaczego to robię i jak tam jest pisać nie zamierzam. Jak ktoś jest ciekawy - niech się wybierze ;) Chcę wspomnieć o tym, że w drodze słucham w aucie radia Chilli Zet i audycji Katarzyny Janowskiej "Rozmowy Na Koniec Tygodnia". Zawsze są ciekawe. Lekkie i wciągające. Wczoraj była rozmowa z Sierakowskim. Jakiś czas temu z Gutkiem, ze Sthurem, z Materną i z wieloma innymi osobami, głównie związanymi ze światem kultury. Dobrze grające i mądrze rozgadane radio - to jest to. Człowiek tak się zasłuchuje, że czasami wybiera okrężną drogę żeby jeszcze dosłuchać, nie zatrzymywać się, nie wysiadać i nie wyłączać radioodbiornika.

środa, 29 lipca 2009


To już powoli ostatnie dni czytania na antenie Radia Afera jednej z ukochanych przeze mnie ostatnio książek - Senko Karuza "Przewodnik po wyspie". Okładka książki przypomina okładkę z katalogów biur podróży i coś tu jest na rzeczy, wszak czytając te notatki, wypiski o Chorwacji, człowiek ma ochotę spakować się i jechać. To wyjątkowo smaczna lektura, dużo w niej chorwackich pyszności opisanych przez wytrawnego znawcę tematu, który jak mi zdradził kiedyś w wywiadzie Paweł Huelle (jego rekomendację można czytać na tylnej części okładki) Karuza zna się na kuchni i prowadzi restaurację na wyspie Vis, a sam wygląda jak rybak.

"Przewodnik po wyspie" to przede wszystkim Chorwacja w całej swej specyfice i regionalności, bo pokazana przez rdzennych tamtejszych mieszkańców, rybaków, wyspiarzy. Narracja książki jest pierwszoosobowa, ale czasami pojawiają się głosy mieszkańców właśnie. Tworzą oni swego rodzaju małą społeczność, mającą swoje prawa i zasady, żyjącą własnym rytmem. To wspólnota.

Karuza opisuje wyspę bezimienną, mniej odwiedzaną przez turystów, i na pewno nie jest to jedno z tych miejsc, które oferują biura podróży.

Świetnym elementem książki jest słowniczek, dołączony na zakończenie, objaśniający ważne terminy i nazwy. Moje ulubione małe prózki to: "Mucha" i rzecz o Rediculu.

Jak dla mnie na wakacje - lektura obowiązkowa!

poniedziałek, 29 czerwca 2009



Dziś odbyła się ostatnia, przed wakacyjna przerwą, „Poczytalnia” w Radiu Afera. Opowiadałam o dwóch książkach. Zupełnie innych właściwie, ale mających cienką nić porozumienia – wątek inicjacji, przekraczania progu dorosłości, świadomości. Zacznę od tej cieńszej ;)

„Montedidio” znaczy góra pana. To tytuł książki Erri De Luca i nazwa dzielnicy Neapolu, gdzie toczy się akcja i w której żyje główny bohater, chłopiec w okresie dojrzewania. „Montedidio” to typowa włoska dzielnica, pełna wąskich uliczek, ciasnoty, wywieszonego na suszenie prania. Aczkolwiek w książce wyjątkowy nacisk kładziony jest na neapolitańskość i regionalność odczuwaną głównie w dialekcie mieszkańców Montedidio.

Chłopiec pracuje u majstra Errica stolarza, gdzie zaprzyjaźnia się z szewcem, Żydem, Rafaniello, który zatrzymał się w Neapolu, w drodze do Jerozolimy. Zatrzymał się dlatego, gdyż zobaczył, iż ludzie chodzą w Neapolu boso i stwierdził, że przydałyby im się buty. Poza tym zatrzymało go nie co innego, jak Montedidio, czyli nazwa dzielnicy. Rafaniello to postać symboliczna, mistrz, wędrowiec, garbaty tułacz. Z jego garbu, który coraz bardziej pęcznieje i boli mają wykluć się skrzydła.

Ciekawym motywem, konstrukcyjnym powieści, jest nauka przez głównego bohatera rzucania bumerangiem. To magiczny przedmiot, a do właściwego rzutu dochodzi tylko raz. Chłopiec przechodzi przez pierwszą miłość, pisanie pamiętnika na rolce papieru toaletowego, chorobę matki, ale chyba najważniejsza w tej książce jest jego relacja z Rafaniello właśnie.

„Montedidio” to powieść inicjacyjna ze szczyptą realizmu magicznego i licznymi odniesieniami biblijnymi napisana przez człowieka wielu zawodów, który ma bardzo ciekawą biografię. Jak możemy wyczytać Erri De Luca jest poetą, prozaikiem, tłumaczem, między innymi fragmentów Biblii, wieloletnim działaczem radykalnej lewicy, był kierowcą ciężarówki, murarzem, robotnikiem Fiata, alpinistą. „Montedidio” to pierwszy jego tekst wydany po polsku. Myślę, że z chęcią sięgnę po kolejne tytuły, a jest na co czekać, bo mimo późnego debiutu (pierwszą książkę autor wydał tuż przed czterdziestką) Luca opublikował już ponad trzydzieści książek.

Można by powiedzieć, że „Godot i jego cień” to też niemal powieść inicjacyjna. To opis narodzin prywatnego mitu Antoniego Libery, jakim jest Beckett. Mamy tutaj i mistrza i ucznia.

Ta książka to rekonstrukcja prywatnej legendy autora. Pamiętnik z pielgrzymki jaką odbył przez Nowy Jork, Londyn, Paryż, licznych ludzi i teksty by poznać Becketta osobiście. Pełno w tej książce przypadków, znaków, chociażby jak ten, że Libera urodził się w roku premiery „Czekając na Godota”. Autor bez wątpienia zdobywa się na dystans wobec samego siebie, odsłania się, obnaża siebie i mit, który go opętał. Jednocześnie to książka mocno egocentryczna, pełna wdzięczenia się, co jednak mi zupełnie nie przeszkadza.

Wciągają mistrzowsko zarysowane sceny takie jak opis wigilijnej nocy w Londynie, gdy Libera znajduje budkę telefoniczną, z której można dodzwonić się w każde miejsce na świecie za darmo, czy opis absurdalnej sytuacji na lotnisku, gdy ma rewizję osobistą, a samolot do NY czeka na niego.

Niewątpliwie „Godot i jego cień” świetnie się czyta. Jest w tej książce trochę stylu znanego z bestsellerowej „Madame”. Miejscami wcięga jak dobrze skrojona powieść kryminalna.

Co do zarzutów jakie stawiała się zarówno „Madame” i które stawia się także „Godotowi” dotyczących autentyczności opisywanej PRLowskiej rzeczywistości, nie uważam, żeby w tego typu literaturze konieczna była czysta historyczna prawda. Bardziej chyba chodzi o emocje i uczucia i mnie to nie przeszkadza. Co innego gdyby Libera chwycił za reportaż.

Pisząc o najnowszej książce Libery nie mogę pominąć faktu, że jest to tekst bogaty we wnikliwe analizy utworów Becketta, co czyni dzieło ciekawe także dla teatrologów. Polecam!

poniedziałek, 8 czerwca 2009


Dziś w Radiu Afera „Poczytalnia” dziecięca. Urocza Anna Mieszała z wydawnictwa Zakamarki i dużo, dużo, bardzo mądrych książek, zarówno dla dzieci jak i dla dorosłych. W moich rękach „Przed snem” Piotra Sommera, „Sekretne życie krasnali w wielkich kapeluszach” Wojciecha Widłaka i „Katarzynka” Jean-Jacques Sempe. Do „Przed snem” na pewno będę wracać. Przypomina się wieczór podczas tegorocznego POZNANIA POETÓW (Sommerland) i ćwierkający ptak, który wćwierkał się w wiersz o ćwierkającym ptaku czytany przez Sommera. Nie wspominając o samolocie, który przeleciał za szybko niż ten w wierszu Bonowicza, przez niego czytanym. Deszcz i magia chwili. O czym piszę wiedzą Ci co byli. Na koniec pochwalę się, że Pan Sommer zajrzał następnego dnia z rana do Bookarestu na małe książkowe zakupy i miłą pogawędkę i to dopiero był dobry początek dnia :)